Weekend był piękny prawda? Ja wreszcie zrobiłam coś co od dawna pragnęłam i odkładałam to aż przez sześć lat... poszłam na grzyby;)
Kiedyś uwielbiałam grzybobranie, ale kiedy zaszłam w pierwszą ciążę, a potem w drugą, przez dłuższy czas miałam wielki lęk przed kleszczami, jednak nadszedł ten dzień, gdzie owy lęk minął i znów poczułam wielką przyjemność z buszowania wśród iglaków za maślakami;) Całą rodziną pojechaliśmy do lasu i grzybków co prawda wiele nie nazbieraliśmy, ale za to pełne kieszenie szyszek, liści i przede wszystkim wesołej zabawy, a potem spędziliśmy wieczór na lepieniu pierogów z kapustą i grzybkami. A Wy jak spędziliście weekend ?
Zatrzymując jeszcze na chwilkę słońcę przedstawiam zaległe zdjęcia z mini narzutkami na poduszki, które powstały dla jerzy_nki z wietrznego przemeblowania. Mini narzutki, które można samodzielnie przyszyć do swoich ulubionych poduszek, w dowolnej kolorystyce, są na zamówienie w lawendowej pracowni.
Agnieszka z Lawendowego Kredensu







































