Są bardzo zdrowe, bezpieczne, kolorowe i przede wszystkim magiczne, bo zwyczajnie w świecie się nie psują;). Mowa oczywiście o szydełkowych owocach i warzywach, za którymi dzieci wprost przepadają;)
Ostatnio zaczęłam ostro przestrzegać aby każdego dnia było kilka porządnych porcji warzyw i owoców w naszym menu, głównie w postaci surowej. Moim cudownych odkryciem jest kalarepa. Nie wiem jak mogłam tyle lat żyć w nieświadomości, że istnieje tak smaczne warzywo. Wiedziałam oczywiście o jej bycie, ale nic o walorach smakowych. To moja przekąska numer jeden - na surowo, zwłaszcza w sałatkach, a pieczona w oliwie na zawsze zastąpiła ziemniaki...
smacznego;)
Agnieszka
cotton art wood