czwartek, 21 maja 2015

Owocowa promocja


Arbuz to dla mnie numer jeden wśród owoców... więc nie mogło go zabraknąć w moim owocowym warzywniaku;) a Twój numer jeden? czekam na ciekawe owocowe inspiracje...
Zapraszam również na wiosenną promocję w butiku Cotton Art Wood oraz na specjalną aukcję allegro zestawu owoców bez ceny minimalnej;)





pozdrawiam ciepło
Agnieszka

piątek, 8 maja 2015

Drewniana kuchenka i pieczone jabłka




Mamy maj, a ja biegam w klapkach i kozakach jeszcze na przemian;) A majowy piknik przekładamy na każdy następny weekend, może uda się w ten? Jednak w mojej głowie od dawna już planuję wakacje i usilnie próbuje wykombinować jak połączyć w tym okresie dzieciaki z firmą, budowę z wakacyjnymi wyjazdami, a każdy dzień z moją "przyjaciółką" hasimotką;)

Drewniana kuchenka z pastelowymi dodatkami i małą "zdradą" wieszaczka z serduszkami;) powędrowała do małej Tosi. Wykonana została z elementów recyklingu, więc na bank jest unikatem;) W pracowni powstają kolejne takie egzemplarze, a i sesje mam nadzieję wykonać wreszcie w plenerze... będzie inaczej...








ciepło pozdrawiam
Agnieszka
cotton art wood

czwartek, 23 kwietnia 2015

Warzywka ciąg dalszy...


Na każdym ryneczku zielenieje i u mnie warzywa rosną na potęgę;) Do wyboru do koloru.... Młoda kapusta i młode ziemniaki, słodkie buraki, złocista kukurydza, dorodne rzodkiewki z groszkiem, i nawet zapasy jesiennej dyni się znalazły;) Wszystkie warzywka dostępne są w butiku tutaj.




smacznego!
Agnieszka
cotton art wood

środa, 8 kwietnia 2015

Poświąteczne przyjęcie królików;)


Kiedyś chętnie szydełko zamieniałam na igłę, ale od dłuższego czasu moja dłoń tak przyzwyczaiła się do długiego patyka, że z igłą zaczynam mieć prawdziwe problemy;) Szyjąc ręcznie wciąż kułam się a to igłą a to szpilkami powbijanymi wzdłuż wzoru... widocznie z czasem mimowolnie zaczynam zawężać zakres swoich prac;) czyżby to ostatnie przytulanki szyte ręcznie???





ps. nie wiem jak u Was, ale u mnie pierwszy raz we wtorek lodówka była pusta;) zmiana sposobu odżywiania wychodzi wszystkim na dobre;) kilogram w dół po świętach - istne szaleństwo;)

pozdrawiam ciepło
Agnieszka
cotton art wood

czwartek, 26 marca 2015

Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych raz jeszcze...


Dzisiaj zasypię Was dość obszerną;) fotorelacją i opisem z Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych, w którym uczestniczyłam w grudniu poprzedniego roku. Więc będzie trochę wspomnień, ale przede wszystkim małe podsumowanie dla mnie i dla wszystkich zainteresowanych. Dostałam kilka maili z zapytaniem czy warto brać udział w tym Festiwalu... temat jest nadal bieżący bo maile otrzymałam nie tylko zaraz po Festiwalu, ale do dnia dzisiejszego, a raczej przedwczorajszego;), więc zaczynamy:

Miejsce i termin: Poznań;  3 dni: piątek-niedziela; początek grudnia;

Stoiska: do wyboru różne metraże - ja miałam 6m2 bez wyposażenia (ale miałam zapewnione 2 krzesła;) natomiast wybrałam się ze swoim "targowym" stołem 1m x 1,5m;
jak widać na zdjęciach pomieściłam się spokojnie ze swoimi 4 kuchenkami, 2 straganami, stołem itp.. ale myślę, że za rok spokojnie wystarczy mi mniejsze stoisko (teraz wiem jak wykorzystać logistycznie przestrzeń wokół;)

Nocleg: spaliśmy w pobliskim hoteliku, więc spokojnie kilka minut drogi samochodem i byliśmy na miejscu, duży plus, że cały asortyment zostawał na noc na miejscu, jedynie narzutą przykrywaliśmy stół, prawdopodobnie przed kurzem;) pamiętam jak kilka dni przed wyjazdem wprawiałam się w zwijanie całego straganu i rozwijanie na czas - niepotrzebnie;)

Frekwencja zwiedzających i kupujących:  dla mnie ogromna, ale zdaje sobie sprawę, że to były moje pierwsze targi i niestety nie miałam żadnego odniesienia, natomiast większość wystawców, którzy przyjeżdżali tam 3 i kolejny raz zgodnie twierdziła, że w tym roku była najmniejsza...

Sprzedaż: dla mnie zadowalająca, ale znów brak odniesienia... dla niektórych wystawców najgorsza w historii targów;(

piątek: liczba zwiedzających i kupujących dosyć skromna, ale wszyscy pocieszali, że zawsze tak było, sprzedaż znikoma...
sobota: liczba zwiedzających ogromna, kupujących dość duża, sprzedaż konkretna...
niedziela: liczba zwiedzających i kupujących dosyć duża, sprzedaż największa

Dla mnie niedziela była tym dniem, w którym zaczęłam zarabiać, tzn, piątek i sobota pozwoliły mi na zwrot kosztów za targi (a była to dosyć wysoka kwota), dojazd,  nocleg i wyżywienie dla dwóch osób; a w niedzielę mogłam liczyć już zyski.... Skłamałabym gdybym napisała, że jestem w 100% zadowolona ze sprzedaży, no cóż myślę, że jak każdy sprzedający, życzyłby sobie powrót do domu z pustym samochodem a pełnym portfelem, a raczej nerką;)))

Reasumując dla mnie gra była warta świeczki, pomijając zyski, to były trzy dni kompletnie abstrakcyjne dla mnie, osoby spędzającej prawie 24 godziny w pracowni...
Kontakt bezpośredni z kupującym, spotkanie z innymi wystawcami... warto to doświadczyć.
Wiec tak szykuje się również w tym roku, Wtedy będę już miała swoje odniesienie;)

ps. ogromnym plusem była duża sprzedaż w styczniu i lutym z mojego butiku do Poznania, więc zwiedzający okazali się również kupującymi;) wizytówki rozeszły się jak świeże bułeczki już w sobotę...

Macie dodatkowe pytania? piszcie w komentarzach, jeśli byliście na tym Festiwalu jestem ciekawa Waszych opinii...
Prosiłabym również o informacje o innych, godnych polecenia targów, kiermaszów itp... bo rzeczywiście takie wyjazdy wkręcają;)



 


 




miłego dnia
Agnieszka
cotton art wood

  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...