wtorek, 13 marca 2012

Szydełkowe babeczki, ciastka i lody....


Wiosna zbliża się wielkimi krokami i niewątpliwie przydałoby się zrzucić kilka kilogramów zgromadzonych przez zimowy okres;), ale ja na przekór wszystkim dietom zapraszam Was na słodkie szaleństwo... Słodkie, kuszące, ale niestety niejadalne;) 
Spod szydełka wyszły pastelowe babeczki z bitą śmietaną i...



... i soczystą malinką...




 ...malinowe, smerfowe i śmietankowe lody...


...ciasteczka z czekoladą...


oraz biszkopciki z czekoladowym spodem...


Postanowiłam więc zrobić małą niespodziankę dla dzieci i przygotowałam słodką ucztę...


Kiedy dzieci wróciły z przedszkola, rozbierając się w przedpokoju i widząc z daleka zastawiony stół, były przekonane, że słodkości są prawdziwe. Jakie było zaskoczenie, kiedy zorientowały się, że nie mogą nic skosztować;), ale za to zabawa przy stole była wspaniała.  





Słodkiego wieczoru...
Agnieszka z Lawendowego Kredensu

53 komentarze:

  1. Ale wspaniała uczta! Wszystko wygląda apetycznie, a malinki...miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba powoli uzależniam się od Twojej twórczości:) Cudne są te cukieraski !!!
    Pozdrawiam

    Ps: Dzieciaczki masz świetne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie za miłe słowa;)

      Usuń
  3. Świetnie wyglądają, przy pierwszym spojrzeniu miałam na nie wielką ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmm jakie słodkości-pyszności , aż ślinka cieknie takie apetyczne i wyglądają jak prawdziwe zwłaszcza malinki moje ulubione :)

    smacznego wieczoru życzę
    pozdrówka
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  5. Kapitalne! Ślicznie te wszystkie Twoje słodkości. Jestem oczarowana babeczkami. A malinki wyglądają niczym prawdziwe. Boskie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, jakie to wszystko apetyczne. A lody bambino "jak żywe" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. arcydzieło po prostu ! Zazdroszczę talentu, przecież to wygląda jak 'żywe' a w szczególności maliny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie kolorowe,mięciutkie,bezpieczne,rozwijające.Dzieci były zaskoczone ale widać,że szczęśliwe.Zresztą Agnieszko Ty jak nikt potrafisz uszczęśliwiać dzieciaczki.To najlepsza zabawka jaką widziałam.Przy okazji-przepraszam za tę pomyłkę z Twoim imieniem.Będę nazywać Cię Agnieszką i już!:)*

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję dziewczyny za milutkie słowa;)
    Umbrellko nie ma sprawy;) przez chwilkę nawet pomyślałam, że ktoś też ma lawendowy kredens;)
    pozdrawiam Was gorąco...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to miło, że mama ma takie świetne pomysły. Założę, się jeszcze troszkę, a córcia powie "mamo pokaż jak się robi na tym szydełku" i będziesz miała w domu konkurencję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba nieuniknione;)... pozdrawiam ciepło

      Usuń
  11. O tej porze nie powinnam jeść, ale chętnie sie poczestuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No dobra, ja nie muszę, choć malinki cudownie kuszące, ale żeby dzieci musiały lizać przysłowiowy cukier przez szybę, to straszne jest:))) Mam nadzieje, ze miałaś w zapasie te prawdziwe :)))) Pozdrawiam przełykając ślinkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Malinki, jak prawdziwe :D Cudny pomysł dla "małej kuchareczki".

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniałe, apetyczne, cudne,
    jesteś wielka,
    mniam

    OdpowiedzUsuń
  15. A czemu tu mnie jeszcze nie ma skoro tu jest tak pięknie? Zostaję na dłużej:)
    Widelec wbity w muffinkę rozbawił mnie:)
    POzdrawiam z The Mouse House!

    OdpowiedzUsuń
  16. Malinki moje ulubione ..... Są cudne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Una maravilla! Felicitaciones!!!
    Besos,
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  18. Wcale się nie dziwię, że dzieciaki dały się nabrać...Wszystko wygląda tak realistycznie ;) a lody - po prostu bajka...

    OdpowiedzUsuń
  19. Agnieszko Twoje robótki są fenomenalne! Te słodkości wyglądają na prawdziwe i są po prostu świetne! A dla dzieci to prawdziwa frajda! Super!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Agniesiu od razu sobie pomyślałam o mojej bratanicy....byłaby wniebowzięta:))))cudne sa ..i te malinki:))-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ wspaniałe przepiękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda przepysznie Aguś ;) Moja mała Zosia jak zerknęła mi w komputer i zobaczyła Twoje dzieci z ciasteczkami to spytała: JA? ;) tłumacząc, znaczy to: ja też mogę? ;) pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń
  22. o matko jakie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł, a wykonanie pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  24. łomatkocórkoiteściowo! rewelacja po prostu ^^ aż mi ślinka pociekła :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fantastyczne, malinki i ciasteczka z czekoladą wyglądają jak prawdziwe:) Szkoda, że nie miałam takich słodkości jak byłam mała, to byłyby bale;))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystko jest fantastyczne ale najbardziej urzekly mnie te babeczki:)))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  27. Fenomenalna kolekcja. Za sam fakt, że była czasochłonna powinnaś dostać medal:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim medalem jest uśmiech dzieciaków;) pozdrawiam ciepło

      Usuń
  28. Świetnie to wszystko wygląda! Moim dziewuchom też by się coś takiego przydało, ale niestety nie mogą na mnie liczyć;-(
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ślicznie to wyszło, dzieciaki będą miały świetną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Babeczki i maliny- fantastyczne!!! Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jesteś nie-sa-mo-wi-ta!!! boski, te malinki takie cacane...ach i owsiane ciasteczka, no bajka...moje maluchy chyba też by oszalały z radości!:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. sama bym się dała nabrać ;)
    wspaniałe smakowitości "upiekłaś", a malinki cudne
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  33. Ależ nieziemskie przyjęcie! Tyle pyszności na raz:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale pyszności, a maliny... mistrzostwo świata!
    Ślicznie i przytulnie tu u Ciebie, chyba rozgoszczę się na dłużej ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne te szydełkowe słodkości!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale im zrobiłaś radochę ;-). Masz bliźniaki? Bo jeszcze nie doczytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie;)... między nimi jest 14 miesięcy różnicy, chociaż z racji tego, że synek jest młodszy, ale jak to chłopiec szybciej rośnie;) to teraz są sobie równi.... pozdrawiam cieplo

      Usuń
  37. Fantastyczne przyjęcie! Jestem zauroczona tymi kolorowymi słodkościami :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ale apetyczne malinki, aż mi ślinka pociekła :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fantastyczne słodkości, wyglądają tak, że ślinka sama leci ;p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...