W tym roku postawiłam na tradycyjną czerwień i biel... na żywą choinkę... na minimalizm... na handmade w 100%...
Na choince zadomowią się serduszka zrobione na szydełku, bawełniane skarpety, laseczki w paski oraz druciane serca owinięte w bawełnę... wszystko własnoręcznie zrobione, uszyte i wypchane puchem przez moich małych pomocników. Jak zwykle połączenie przyjemności z pożytecznym, czyli praca i zabawa w jednym, dla mnie i moich dzieci.
Półeczka wcześniej w pastelowych barwach (można zobaczyć
tutaj) została ożywiona świąteczną czerwienią...
Jeszcze kilka ujęć samych dekoracji, które niebawem pokażę na choince.
Wśród poszukiwań tradycyjnych przepisów na świąteczne potrawy odnalazłam starą książkę kucharską należącą do mojej mamy i skusiłam się od razu na "Szarlotkę Wspaniałą", idealną na jutrzejsze urodziny mojego męża;)
 |
ps. w mailach pytacie jak mocuję zasłonki do szafek kuchennych, niezastąpione są mini karnisze - np. dostępne tutaj
|
A tymczasem, gdy jabłuszka się prużą, ja mam chwilkę na "Spowiedź szaleńca" i wieczorną kawkę, bo przede mną długa noc...
Pozdrawiam wszystkich zapracowanych twórczo i życzę owocnych przygotowań świątecznych...
Agnieszka
Lawendowy Kredens