piątek, 30 września 2016
Mini recykling a maxi kuchenka dla dzieci
Wygląd moich kuchenek zależy głównie od bazy, to ona decyduje o jej wymiarach i końcowym efekcie,
Czasem poszukuje je godzinami, dniami, tygodniami, a nawet miesiącami...serio. A czasem od niechcenia rzucę okiem na aukcje tu i tam i buch od razu błyskawiczny zakup. Tak było z szafeczką do tej kuchenki. Szukałam tym razem czegoś większego i niższego niż dotychczasowe modele. Kiedy miły Pan dostarczył mi ją osobiście, już od pierwszego wejrzenia w wyobraźni powstały te zdjęcia;)...
ps. kuchenki będą dostępne w sprzedaży od października na stronie www.cottonartwood.com
miłego...
Agnieszka
cotton art wood
poniedziałek, 19 września 2016
Wakacyjne kadry
No cóż, chciałabym napisać, że wakacje spędziłam na trawce, przeczytałam stos książek i zwiedziłam kawał świata.
A tymczasem to były najbardziej pracowite wakacje od kilku lat - osiem kuchenek, cztery stragany, nowa kolekcja przytulanek i największe wyzwanie... budowa domu, nie mogło być inaczej - drewnianego domu. Moja maleńka córeczka po prostu wydłużyła mi dobę ;)
Ostatnio mniej pisałam, cykałam zdjęć... ale już wracam do gry ;) zwłaszcza gdy odkryłam, ze najlepszą metodą na usypianie maleństwa jest szydełkowanie... ręce w ruchu to czysta hipnoza ;)
ściskam
Agnieszka
cotton art wood
środa, 1 czerwca 2016
Dzieckiem być...
Uściski dla wszystkich dzieciaków tych maluśkich
i tych nieco większych;)
pozdrawiam ciepło
Agnieszka
cotton art wood
czwartek, 26 maja 2016
Mamą być...
Pamiętam dokładnie jak rok temu podczas wakacji leżałam na trawie i poszukując zwierzaków na niebie, jednym okiem zerkałam na dzieciaki buszujące na drzewie, a drugim na godzinę - ile czasu zostało mi na zlecenie. I wtedy myślałam, że moje życie jest już poukładane, takie zaplanowane, że płynie sobie spokojnie, bez większych
(takich ogromnych) niespodzianek... Ach... gdybym w tamtej chwili wiedziała, że jedna mała wielka niespodzianka jest już w moim brzuszku ;) i czeka mnie kolejne wielkie wyzwanie...
Minął dokładnie miesiąc odkąd Hana pojawiła się w naszym życiu, a ja czuję jakbym przez magiczny wehikuł czasu przeniosła się w czasie, a ten czas się zatrzymał.... I znowu można beztrosko godzinami wpatrywać się w minki niemowlaka a zimna kawa w czerwonej filiżance smakuje najlepiej...
pozdrawiam ciepło
Agnieszka
cotton art wood
poniedziałek, 28 marca 2016
Wielkanoc i oczekiwanie na małe szczęście....
Moi drodzy życzę Wam spokojnych i niezapomnianych chwil świątecznych...
Znów jak dwudziestka wkroczę na wysokie obroty - z pomocą kilku filiżanek kawy;) - z maleństwem pod pachą, odprowadzając córkę do szkoły i kibicując synowi na treningach odnajdę czas na szydełko i pędzel...
w maju pracownia Cotton Art Wood znowu rusza i to z małą niespodzianką;)
do miłego...
Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























