Wczoraj było gotowanie, dzisiaj fotografowanie;) Kiedy ja zmagałam się z obieraczką do warzyw, moja Amelia miała ułatwione zadanie, wrzuciła wszystkie warzywa do garnka, czyściutkie i mięciutkie już przed gotowaniem;) była zabawa i uczta...
Kto potrzebuje słońca ręka do góry, nawet nie byłam tak do końca świadoma, jak bardzo moja energia i funkcjonowanie jest od niego uzależnione, przez ostatnie dni stworzyłam (nie mówiąc o innych obowiązkach) więcej niż przez ostatnie tygodnie czy miesiące.... ach gdybym tak mieszkała, gdzie wieczne słońce;) tak więc wracam do gry;) z podwójną energią, pomysłami i większą częstotliwością blogowania...
Na dobry początek wiosenna promocja w butiku - nie tylko na warzywka;)
pozdrawiam słonecznie
Agnieszka
cotton art wood










