Pokazywanie postów oznaczonych etykietą targi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą targi. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 kwietnia 2017

Wielkanocny Kiermasz Mojego Mieszkania 2017



Przepadłam na kilka tygodni, przygotowania do Kiermaszu pochłonęły mnie całkowicie... Dzień spędzony w miłym towarzystwie, rodzinnie i na wesoło ;), a za kilka dni już święta i czas na zasłużony odpoczynek... dziękuję Moje Mieszkanie za kolejną przygodę z Wami ;)




Fot. Piotr Mastalerz
pozdrawiam ciepło
Agnieszka
cotton art wood

czwartek, 26 marca 2015

Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych raz jeszcze...


Dzisiaj zasypię Was dość obszerną;) fotorelacją i opisem z Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych, w którym uczestniczyłam w grudniu poprzedniego roku. Więc będzie trochę wspomnień, ale przede wszystkim małe podsumowanie dla mnie i dla wszystkich zainteresowanych. Dostałam kilka maili z zapytaniem czy warto brać udział w tym Festiwalu... temat jest nadal bieżący bo maile otrzymałam nie tylko zaraz po Festiwalu, ale do dnia dzisiejszego, a raczej przedwczorajszego;), więc zaczynamy:

Miejsce i termin: Poznań;  3 dni: piątek-niedziela; początek grudnia;

Stoiska: do wyboru różne metraże - ja miałam 6m2 bez wyposażenia (ale miałam zapewnione 2 krzesła;) natomiast wybrałam się ze swoim "targowym" stołem 1m x 1,5m;
jak widać na zdjęciach pomieściłam się spokojnie ze swoimi 4 kuchenkami, 2 straganami, stołem itp.. ale myślę, że za rok spokojnie wystarczy mi mniejsze stoisko (teraz wiem jak wykorzystać logistycznie przestrzeń wokół;)

Nocleg: spaliśmy w pobliskim hoteliku, więc spokojnie kilka minut drogi samochodem i byliśmy na miejscu, duży plus, że cały asortyment zostawał na noc na miejscu, jedynie narzutą przykrywaliśmy stół, prawdopodobnie przed kurzem;) pamiętam jak kilka dni przed wyjazdem wprawiałam się w zwijanie całego straganu i rozwijanie na czas - niepotrzebnie;)

Frekwencja zwiedzających i kupujących:  dla mnie ogromna, ale zdaje sobie sprawę, że to były moje pierwsze targi i niestety nie miałam żadnego odniesienia, natomiast większość wystawców, którzy przyjeżdżali tam 3 i kolejny raz zgodnie twierdziła, że w tym roku była najmniejsza...

Sprzedaż: dla mnie zadowalająca, ale znów brak odniesienia... dla niektórych wystawców najgorsza w historii targów;(

piątek: liczba zwiedzających i kupujących dosyć skromna, ale wszyscy pocieszali, że zawsze tak było, sprzedaż znikoma...
sobota: liczba zwiedzających ogromna, kupujących dość duża, sprzedaż konkretna...
niedziela: liczba zwiedzających i kupujących dosyć duża, sprzedaż największa

Dla mnie niedziela była tym dniem, w którym zaczęłam zarabiać, tzn, piątek i sobota pozwoliły mi na zwrot kosztów za targi (a była to dosyć wysoka kwota), dojazd,  nocleg i wyżywienie dla dwóch osób; a w niedzielę mogłam liczyć już zyski.... Skłamałabym gdybym napisała, że jestem w 100% zadowolona ze sprzedaży, no cóż myślę, że jak każdy sprzedający, życzyłby sobie powrót do domu z pustym samochodem a pełnym portfelem, a raczej nerką;)))

Reasumując dla mnie gra była warta świeczki, pomijając zyski, to były trzy dni kompletnie abstrakcyjne dla mnie, osoby spędzającej prawie 24 godziny w pracowni...
Kontakt bezpośredni z kupującym, spotkanie z innymi wystawcami... warto to doświadczyć.
Wiec tak szykuje się również w tym roku, Wtedy będę już miała swoje odniesienie;)

ps. ogromnym plusem była duża sprzedaż w styczniu i lutym z mojego butiku do Poznania, więc zwiedzający okazali się również kupującymi;) wizytówki rozeszły się jak świeże bułeczki już w sobotę...

Macie dodatkowe pytania? piszcie w komentarzach, jeśli byliście na tym Festiwalu jestem ciekawa Waszych opinii...
Prosiłabym również o informacje o innych, godnych polecenia targów, kiermaszów itp... bo rzeczywiście takie wyjazdy wkręcają;)



 


 




miłego dnia
Agnieszka
cotton art wood

  

środa, 26 listopada 2014

Świąteczny Kiermasz 2014 Mojego Mieszkania


15 listopada odbył się Świąteczny Kiermasz w Pałacu Prymasowskim w Warszawie zorganizowany przez czasopismo Moje Mieszkanie. Miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w nim i pierwszy raz doświadczyć sprzedaży bezpośredniej. Byłam oczarowana, a siedem godzin minęło jak chwila...
Pierwszy klient zakupił smerfowego loda, a potem słodycze i owoce znikały z tac;)


Niesamowite było to, że nikt nie przeszedł obojętnie, każdy zostawił swój uśmiech, zwłaszcza na widok szydełkowego jajka na miękko;)




Miłe chwile spędziłam również wśród znajomych z poprzednich spotkań MM;) 
i tutaj pozdrawiam ciepło Magdę z mam wenę
oraz sympatyczną  Jolę z żyjąc z pasją
do zobaczenia dziewczyny na kolejnych spotkaniach, kiermaszach MM;)


A przede mną następne targi, tym razem Poznań i trzy dni, więc szybko wracam do pracowni;)
pozdrawiam Wszystkich ciepło
Agnieszka
cotton art wood
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...